poniedziałek, 6 lipca 2015

Emerytura może być piękna


Wanda Sewioł
Emerytura może być piękna.
 
Czy przejście na zasłużony odpoczynek musi łączyć się z nudą, samotnością i brakiem wiary w siebie, że wszystko już za mną? Nic mylnego.
Ja, już niebawem dołączę do klubu emerytów, ale nie mam zamiaru zaszyć się w fotelu i oddać pasji oglądania tasiemcowych seriali. Całe moje dotychczasowe życie marzyłam o małym domku na wsi, ogródku, kilku owocowych drzewek i kolorowych rabatkach z kwiatami. Niestety, moje marzenie nadal jest ulotne.
Dlatego postanowiłam wdrożyć w życie zastępczy plan.
Nie mam domku, nie mam działki, ale mam duży balkon na osiedlu, gdzie mieszkam. Do tej pory hodowałam tam tylko kwiaty i nie zawsze o nie odpowiednio dbałam, bo wciąż brakowało na to czasu. Teraz to się zmieni.
Na moje szczęście mieszkam na starym osiedlu, z dala od ruchliwych ulic i zanieczyszczeń. Z okna mam sielski widok. Kosocicki las w oddali, mnóstwo wkoło zieleni, cóż można sobie jeszcze zapragnąć?
Wpadłam na świetny pomysł.
Postanowiłam stworzyć na swoim balkonie moje małe ogrodnicze królestwo.
I tak od pomysłu przeszłam do czynów.
Czy muszą być tylko kwiaty? Nie. Ja założyłam na swoim balkonowym ogródku, mały warzywniak. Skompletowałam skrzynki, donice i przystąpiłam do siania, sadzenia i urządzania mojego własnego, ekologicznego ogródka.
A mam się już czym pochwalić.
Mięta wybujała mi już na kilkanaście centymetrów, a jak pachnie! Pnące truskawki przyniosłam do domu jak miały jeszcze kwiaty, dziś są już owoce. Hura! Codziennie je doglądam, a rosną jak na drożdżach. Ale to jeszcze nie wszystko. W moim domowym ogródku z dnia na dzień robi się coraz bardziej zielono. Kiełkuje zielona cebulka, seler panoszy się w rogach skrzynki, ,rzodkiewka ma już pierwsze listki, pietruszka nieśmiało pyszni się już swoją malutką natką, a koktajlowe pomidorki tak obrodziły, że musiałam je podeprzeć listewkami. Są jeszcze zielone, ale jest ich coraz więcej. Z niecierpliwością czekam na zioła, bo zasiałam bazylię, tymianek i oregano. Ale żeby całość była imponująca, zadbałam również o piękny kolorystyczny wystrój mojego balkonu. W skrzynkach kiełkują już pnące kwiaty, bo marzy mi się taki opleciony kwieciem taras. Lawenda wypuściła pierwszy pręcik, z którego powstaną pachnące kwiaty. Reszta, to pelargonie w kilku kolorach,  są piękne wyjątkowo w tym roku, być może tak zareagowały na inne zielone towarzystwo.
Teraz czekam na słoneczko, bo każda roślinka potrzebuje go do życia.
Czy będę nudzić się na emeryturze? Zapewniam, że nie.
Zachęcam serdecznie wszystkich do pójścia w moje ślady. Zioła na wyciągnięcie ręki, świeża swojska cebulka i pomidorek swój, wyrośnięty na naszych oczach, smakować będzie lepiej niż ten ze sklepu. Ale uprawa takiego ogródka, to nie wszystko co mam zamiar robić. Ostatnio dostałam przepis na zdrowotne nalewki, ale zanim go udostępnię, sama muszę spróbować, a nastąpi to już niebawem, bo ta nalewka dla zdrowotności będzie z natki pietruszki. Działa oczyszczająco i wzmacniająco organizm i uwaga! Nie jest na spirytusie?
 
No cóż, czas zajrzeć na balkon, hi, hi, może już coś mi tam nowego wykiełkowało?
Zapraszam do mojej balkonowej galerii . Te zdjęcia zostały wykonane najwcześniej . Jutro umieszczę zdjęcia aktualne.

















Prześlij komentarz